Zła sława

Zła sława

Wtorek, Sierpień 12, 2025

Drogie MAMY, dzisiaj post szczególnie dla Was. Chrońcie Wasze dzieci.

Od dawna piszę i mówię o ochronie wizerunku dziecka. Jak wiecie, wizerunek, to coś więcej niż twarz dziecka. Udostępnianie wizerunku dziecka, to coś więcej niż pokazywanie jego twarzy, sylwetki na zdjęciach czy nagraniach. Zawsze zachęcam Was do tego, by zastanowić się nad celem publikacji wizerunku dziecka, zanim cokolwiek z wykorzystaniem tego wizerunku opublikujecie.

Zachęcam bardzo, by nagrywać filmy i robić zdjęcia dzieciom, to wspaniała pamiątka. Zachęcam jednak, by tego nie publikować w Internecie. Niestety dzisiaj niektórzy dorośli tak się pogubili (w tym przedstawiciele publicznych instytucji, które powinny chronić dzieci), że przestali oddzielać robienie zdjęć dzieciom i nagrywanie z ich udziałem materiałów, od udostępniania tego w sieci. Zaczęli traktować to jako czynność tożsamą, czyli robimy zdjęcia i nagrywamy filmy tylko po to, by udostępnić je w Internecie.

To duży błąd i ma niestety swoje konsekwencje. Dzieci uczą się przez obserwację tego co robią dorośli. Jeżeli ich dorośli upubliczniają wszystko w sieci, dzieci traktują to jako naturalne i bezpieczne.

Pisze o tym dzisiaj ponieważ publikacja wizerunku to często początek zła, które nakręca się w jego konsekwencji. Zaczyna się niewinnie, a kończy?

No właśnie, warto by dorośli mieli świadomość, że PUBLIKACJA WIZERUNKU DZIECKA MOŻE MIEĆ SKUTKI NIE DO KOŃCA PRZEWIDYWALNE I BARDZO ODSUNIĘTE W CZASIE.

Zachęcam Was do obejrzenia dokumentu Netflix „Zła sława: Ciemna strona kidfluencingu", który opowiada historię amerykańskiej dziecięcej gwiazdy YouTube'a Piper Rockelle. Dokument opowiada o kidfluencingu i jego konsekwencjach dla małoletnich.

Oglądanie takich dokumentów zawsze mnie dużo kosztuje i ten również „odchoruję”. Jestem jednak osobą, która jest głęboko przekonana do tezy, którą usłyszycie w filmie: TRZEBA SZEROKO EDUKOWAĆ RODZICÓW. Wierzę, że to bardzo ważne.

Dokument pokazuje bardzo wiele wstrząsających faktów, to kilka z nich:

· to dorośli mężczyźni są w większości subskrybentami treści tworzonych przez dzieci i przeznaczonych dla dzieci. Czy tak powinno być?

· z danych statystycznych z Australii wynika, że 60% zdjęć na komputerach drapieżników seksualnych pochodzi z social mediów;

· nastoletnią influencerkę w 92% oglądają dorośli mężczyźni. Ci dorośli mężczyźni wymieniają się tymi zdjęciami;

· MATKI HODUJĄ INFLUENCERKI, W KTÓRYCH PRZEBIERAJĄ MĘŻCZYŹNI!!!

W dokumencie pada stwierdzenie, że wychowujemy dzieci do ciągłego ścigania się, do pisania nieprawdziwego scenariusza życia z myślą o utrzymaniu publiczności.

Bohaterowie dokumentu to dzieci…mają 8, 9 lat gdy zaczynają ciężką pracę w Internecie. Zaczyna się niewinnie, a kończy na wykorzystywaniu sek*ualnym.

Dzieci potrzebują odpowiedzialnych dorosłych, takich, którzy znają zagrożenie i chronią dzieci.

Jeżeli robicie to, co matki z tego dokumentu, to przestańcie udawać, że nie wiecie. Wiecie i zgadzacie się na przemoc i wykorzystanie Waszych dzieci.

Na koniec zostawiam Wam do refleksji cytat z dokumentu:

„Dzieci rozumieją, że dorośli kierują się ich dobrem. Kiedy Ci dorośli ingerują w przewidywalność świata, to może zakłócić zaufanie dzieci do dorosłych w naszym świecie”

#chronwizerunekdzieci

#okiem_facetki_z_poradni

#Facetka_z_Poradni

Szukaj